Auto może wyglądać czysto, ale jeśli przykleisz do lakieru woreczek foliowy i przeciągniesz palcami – poczujesz chropowatość. To nie kurz – to osady metaliczne, głównie z klocków hamulcowych i torów kolejowych.

Co to właściwie jest?
To mikroskopijne drobiny żelaza, które osiadają na lakierze, felgach i szybach. Niewidoczne gołym okiem – ale wgryzają się w powierzchnię i przyspieszają korozję.
Jak to usunąć?
Tu wchodzi dekontaminacja chemiczna – specjalny środek reaguje z żelazem i rozpuszcza je. Efekt? Znany dobrze purpurowy „krwawiący lakier”.
Ale uwaga – to nie jest coś, co robisz w domowym zaciszu z marketową chemią. Tu liczy się precyzja i doświadczenie.
MRD TIP:
Dekontaminacja to obowiązkowy etap przed korektą lakieru, ceramiką czy nawet woskowaniem. Pomijasz ten krok? Zostawiasz zanieczyszczenia pod zabezpieczeniem. A to jak woskowanie błota.
Nie wiesz, kiedy ostatnio była robiona dekontaminacja?
Wpadnij na bezpłatną konsultację – sprawdzimy lakier, pokażę Ci, co tam naprawdę siedzi. Czasem czyste auto, to tylko pozornie czyste auto.
UMÓW SIĘ NA BEZPŁATNĄ KONSULTACJĘ
ul. Świętojańska 7, Rzeszów
+48 796 200 345
biuro@mr-detailer.com
